google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Między smutkiem a nadzieją

20 wrz
2 minut(y) czytania

Lamentacje 3,19-36 Zachowaj w pamięci mą nędzę,tułaczkę. Piołun mój i gorycz. - Zawsze wspomina to moja dusza i przygnębiona jest we mnie Zamknę to jednak w swoim sercu i znowu nabiorę otuchy .

Choć bliscy śmierci - z ŁASKI Pana żyjemy Gdyż nieskończone Jego miłosierdzie każdego ranka objawia się na nowo. Wielka jest Twoja wierność Pan jest moim działem- mówi dusza moja dlatego w nim pokłądam nadzieję Temu Pan dobro wyświadcza kto Mu ufa i człowiekowi, który szuka Jego woli DObrze jest oczekiwać w milczeniu Az od Pana przyjdzie wybawienie. DObrze, gdy człowiek znosi mężnie brzemię od swej młodości. Jako samotny i milczący niech siedzi , gdy Pan je wkłąda na niego. Niech ucałuje proch ziemi - może jest jakaś nadzieja? Niech nadstawi policzek do bicia i syci się zniewagą.


Karci Bóg wprawdzie lecz nie odtrąca na wieki Chociaż poniży - znów litość okaże w ogromie swej łąskawości. Bo On nie poniża chętnie ani nie dręczy ludzi . Lecz gdy się depcze wszystkich ujarzmionych w kraju, gdy łamie się ludzkie prawa wobec Najwyższego gdy krzywdzi się w sądzie- czy Pan tego nie widzi? Może ktoś coś powiedzieć i to się stanie bez rozkazu Pana? -Czy nie z wyroku Najwyższego pochodzi szczęście i nieszczęście Dlaczego więc żali się człowiek żyjący, mężczyzna obciążony grzechami? Nad swym postępowaniem się zastanówmy i powróćmy do Pana Wznieśmy raczej swe serca niż dłonie do Boga na niebie! Zgrzeszyliśmy zbuntowani dlatego nas nie oszczędziłeś Spowiłeś się w gniew , ściagałęś nas i zabijałeś bez litości Spowiłęś się w chmurę tak że modlitwa nie dociera do Ciebie Uczyniłęś nas odrażającym śmieciem między narodami.

Przeciwko nam otworzyli swe usta wszyscy nasi wrogowie Przypadły nam w udziale przerażenie i pułąpka spustoszenie i klęska Potoki wody płyną z moich oczu nad klęską mego ludu. A łzy nieustannie zalewają me oczy nie zaznają one ukojenia Aż Pan z nieba spojrzy i zobaczy To, co widzę ,napełnia bólem moja duszę z powodu wszystkich córek mego miasta. Chwytają mnie w sidła , jak ptaka nienawidzą mnie bez powodu Wrzucili mnie do dołu, by odebrać mi życie i przywaalili mnie kamieniem Wezbrały wody ponad moją głowę rzekłem : Jestem zgubiony

Komentarze


bottom of page