Między smutkiem a nadzieją
Lamentacje 3,19-36 Zachowaj w pamięci mą nędzę,tułaczkę. Piołun mój i gorycz. - Zawsze wspomina to moja dusza i przygnębiona jest we mnie Zamknę to jednak w swoim sercu i znowu nabiorę otuchy .

Choć bliscy śmierci - z ŁASKI Pana żyjemy
Gdyż nieskończone Jego miłosierdzie
każdego ranka objawia się na nowo.
Wielka jest Twoja wierność
Pan jest moim działem- mówi dusza moja
dlatego w nim pokłądam nadzieję
Temu Pan dobro wyświadcza kto Mu ufa
i człowiekowi, który szuka Jego woli
DObrze jest oczekiwać w milczeniu
Az od Pana przyjdzie wybawienie.
DObrze, gdy człowiek znosi mężnie
brzemię od swej młodości.
Jako samotny i milczący niech siedzi ,
gdy Pan je wkłąda na niego.
Niech ucałuje proch ziemi -
może jest jakaś nadzieja?
Niech nadstawi policzek do bicia
i syci się zniewagą.

Karci Bóg wprawdzie lecz nie odtrąca na wieki Chociaż poniży - znów litość okaże w ogromie swej łąskawości. Bo On nie poniża chętnie ani nie dręczy ludzi . Lecz gdy się depcze wszystkich ujarzmionych w kraju, gdy łamie się ludzkie prawa wobec Najwyższego gdy krzywdzi się w sądzie- czy Pan tego nie widzi? Może ktoś coś powiedzieć i to się stanie bez rozkazu Pana? -Czy nie z wyroku Najwyższego pochodzi szczęście i nieszczęście Dlaczego więc żali się człowiek żyjący, mężczyzna obciążony grzechami? Nad swym postępowaniem się zastanówmy i powróćmy do Pana Wznieśmy raczej swe serca niż dłonie do Boga na niebie! Zgrzeszyliśmy zbuntowani dlatego nas nie oszczędziłeś Spowiłeś się w gniew , ściagałęś nas i zabijałeś bez litości Spowiłęś się w chmurę tak że modlitwa nie dociera do Ciebie Uczyniłęś nas odrażającym śmieciem między narodami.

Przeciwko nam otworzyli swe usta wszyscy nasi wrogowie Przypadły nam w udziale przerażenie i pułąpka spustoszenie i klęska Potoki wody płyną z moich oczu nad klęską mego ludu. A łzy nieustannie zalewają me oczy nie zaznają one ukojenia Aż Pan z nieba spojrzy i zobaczy To, co widzę ,napełnia bólem moja duszę z powodu wszystkich córek mego miasta. Chwytają mnie w sidła , jak ptaka nienawidzą mnie bez powodu Wrzucili mnie do dołu, by odebrać mi życie i przywaalili mnie kamieniem Wezbrały wody ponad moją głowę rzekłem : Jestem zgubiony





Komentarze