top of page


Cosa Sei
Skąd mam znać tańczące w powietrzu Eurydyki ? Mchy, wilgocią pachnące. - Jestem na tych mchach. Leżę jak klonowy liść. - Jako i syrop klonowy. - Jako plaster na złaknioną - i głodną duszę. SKarbie , skąd dzisiaj w tobie tyle optymizmu? - Skąd moja depresja raczej? - Czy to nie dziwne? Depresja i optymizm razem? - Nie mogę żyć bez Ciebie. -Czy to nei dziwne? - Nie. Trochę . - Skąd ten entuzjazm? - Z tego, że się śmiejesz . Panie.... - No co Myszko? - Wstydziłam się wołać Ciebi
Mariola Szyszkiewicz
5h3 minut(y) czytania


Być lekarzem
Kochanie , czy mógłbyś może zostać moim lekarzem? - Nadwornym? - Nie dworuj sobie ze mnie. - Rozmowa z tobą jest jak palisada Myszko. - Mam już zawroty głowy od Twoich ciągłych zagadek Jezu. Mam... - Kłopoty? - Owszem. Czy znowu ich sobie sama napytałam? - Nie. Tym razem nie. Dziś na modlitwie sobie o nich pogadamy. Masz ochotę? Bo jeśli nie? - Nie mam. Naprawde nie mam. Zawsze starałam się trzymać Cię od nich z daleka. - Nadszedł więc czas,aby zerwać tę ułudę. Przecież Ja o
Mariola Szyszkiewicz
24.094 minut(y) czytania


Komunia Duchowa
Witamy w świecie komunii duchowej. - Nie jesteś Moja córką Myszko. Dłużej już nie moge w tobie zmilczeć. -Kiedy się odezwałeś, poczułąm jak latam. Miękko opieram się na powietrzu, powietrze mnie niesie, Ty jesteś obok mnie. (Mnie- to słowo takie obcesowe przy Tobie. Ty jesteś Duchem tak czystym) Odczuwam Twojego Ducha, to ciepłę ożywcze tchnienie . Jestem przy Tobie . - Jak Ja przy tobie JESTEM. - Odczuwam to słowo w Tobie- jestem, to taka droga, a świetlista droga otwarta L
Mariola Szyszkiewicz
17.092 minut(y) czytania


Befana
Wróżka, o wyglądzie wiedźmy, dosyć złośliwa, która w tradycji włoskiej przynosi dzieciom prezenty w związku z "Bożym Narodzeniem" Dzieci oczekują prezentów od Befany w noc z 5 na 6 stycznia w Święto Trzech Króli. Pochodzenie jej imienia ma przypuszczalnie związek z epifanią, czyli aktem objawienia. Befana jest staruszką z długim zakrzywionym nosem. Ubrana jest w postrzępione i brudne rzeczy. Głowę ma przewiązaną szalem lub chustą. Lata na miotle, wchodzi do domów przez komin
Mariola Szyszkiewicz
16.091 minut(y) czytania


Bogacz i Łazarz
Ewangelia św. Łukasza 16, 19- Był pewien bogaty człowiek. Ubierał się w purpurę i bisior i każdego dnia wystawnie ucztował. Przed bramą jego domu leżał pokryty wrzodami pewien żebrak, imieniem Łazarz, który pragnął nasycić się resztkami ze stołu bogacza. Lecz tylko psy przychodziły i lizały mu wrzody. Gdy żebrak umarł, został zaniesiony do aniołów na łono Abrahama. Umarł także i bogacz i został pochowany. Cierpiąc męki w piekle , podniósł oczy i ujrzał z daleka Abrahama i Ł
Mariola Szyszkiewicz
13.094 minut(y) czytania


Nowa jakość życia konsekrowanego. Niepodzielność umysłu.
Miałam kiedyś -dawno temu- wizję, że leżę pogrzebana w ziemi. Czuję ziemię okrywającą moje ciało , nei oddycham, jestem zanurzona w śmierci. Przez moją głowę przechodzą dżdżownice, jestem elementem rozkłądu ekosystemu. Myślę, że był to zawiązek mojego powołania, zalążek mojej inicjacji duchowej. To Bóg mnie wybrał, bez Niego nie mogłąbym sie unieść do Niego. Jest to element profesji,nowego konsekrowanego życia z Chrystusem przy obecności Ducha Świętego, w Bogu Ojcu, Stałąm s
Mariola Szyszkiewicz
10.093 minut(y) czytania


Tak. Można zaimplantować.
Zdrowie Jezu , to uznanie Ciebie , o mój ukochany , za siłę dominujacą. To osobowa wizja świata. I uległosć wobec przemiany , jaka za Twoim pośrednictwem dokonuje się w duszy , w sercu i w umyśle. Niuanse tej symbiozy są tak wysoko skomplikowane,, że udało mi się wejrzeć w nie , jedynie jedynie bardzo powszechnie ( I ja w nich uczestniczę) oba schematy energii ( mój i Jezusa) reaguja na siebie na nieskończeną ilość sposobów, by wobec świata zewnętrznego stać się jednością .
Mariola Szyszkiewicz
9.092 minut(y) czytania


Jestem tutaj
Mam już ukochany -swój płaszcz podróżny. - Jeszcze zostało wiele do zrobienia. - Powiedziałeś takie zdanie kiedyś, że do domu będę wchodzić i wychodzić. - ha, ha - Jesteśmy w takiej ciszy. - Sama chciałaś. Ja tego nie chciałem i nie chcę. - Więc mam zwróćić płąszcz? - Jeśli możesz. - Wprowadzasz mnie do pomieszczenia pełnego ludzi. To restauracja . Wszyscy siedzą i zajmują się jedzeniem. Jestem tu gościem. - Mile widzianym. - Moje serce tleje z wrażenia. - Chyba z wysiłku.
Mariola Szyszkiewicz
6.093 minut(y) czytania


Imprimatur
Nie mogę udźwignąć swojego "Ja". "Ja" jeśłi jest barbarzyńskie, staje się rewoltą, usycha i można sie go wyzbyć. Wtedy się leży. Na drzwiach płynących po powierzchni oceanu. Ma się świadomość ogromu, iskry Bożej, manipulujemy włąsną śmiercią. To cyniczne. Udobruchane oko Księżyca. Wszak mamy jeszcze drzwi. Nie poznaliśmy jeszcze bólu do głębi. ALe jest jeszcze coś. Barka, która po nas podpływa , aby nas uratować z chaosu wszechrzeczy. ***************************************
Mariola Szyszkiewicz
5.092 minut(y) czytania


Serce na dzień dobry
Dzień dobry Myszko. - Witaj ukochany. - Jak spałaś Myszko? - Zatrzymały mi się nagle myśli. - Zacznij od tego, co przeczytałaś. -"Na początku było Słowo" - Czym więc dla ciebie Słowo? - To część mnie, która wyrywa się, choć nie jest to najlepsze słowo. - Wystrzeliwuje? - Tak, to lepsze słowo. - Więc? - Kocham Cię. - To już wiemy. ha, ha :) Więc? - I ta myśl, ten duchowy myślokształt wystrzeliwuje ze mnie, biegnie przez tunel, - Jakiego koloru jest tunel? - Tunel jest jasny ,
Mariola Szyszkiewicz
3.092 minut(y) czytania


Wymiona
Zrozumiałam czym jest świadectwo. - Na pewno to nie męka. - Tak. To nie chodzi o mękę. Ty po to przychodzisz jako chleb żywy na Mszy św., aby zakwaszać chlebowym kwasem. Chleb to wypełnienie . To okład na duchowe rany. W dawnych czasach chlebem mieszanym z pajęczyną (sic!) okładano rany kłute. I leczyły się ! Tak też jest z chlebem powszednim. To coś najsmaczniejszego , co człowiek może zjeść w ciągu dnia. To pokarm, który spożywany z oddaniem, z prostotą serca najbardziej zb
Mariola Szyszkiewicz
27.082 minut(y) czytania


Cholesterol
To ja, Mariola. - A Ja Jestem Jezus. - Bardzo mi miło. To znaczy miło mi poznać. - Co znaczy ta częściowa amnezja? - Dlaczego częsciowa? - Bo nadal Mnie kochasz? Bo kochasz Mnie? Nadal? - A cóż to jest Miłość? Wiem, co to jest Nadal. Nadal to Głód. Głód. Głód. Czy rozumiesz słowo Głód? Czym dla Ciebie jest Głód? czemu mnie nie karmisz? Czemu dla mnie nie ma strawy? Cóż Ci zrobiłam Boże, że karmisz mnie takim Głodem? Stoję przed Tobą z glinianą miską w drżących dłoniach i
Mariola Szyszkiewicz
26.082 minut(y) czytania


Skąd wziąć talent
Wpadłąm w dysonans. Dysonans wywołuje akt twórczy albo atak paniki. Do wyboru.Ale czy trzeba zaczynać od głębokiego zanurzenia ? czy nie lepiej wykorzystać fakt , aby się odsłonić i być produktywnym inaczej? Przez akt twórczy rozumieć ambicję wyrażoną poprzez formalny proces twórczy , poparty kwalifikacją? Właśnie,, o tą kwalifikację tutaj chodzi . Co zrobić, jeśłi tej kwalifikacji nie ma? Powiedzieć sobie - dobranoc. Ty już się zużyłąś ? Całkowicie? Znużyłaś sobą otoczeni
Mariola Szyszkiewicz
25.083 minut(y) czytania


Twarz Marilyn Monroe
Twarz Marilyn Monroe na podświetlanym, olbrzymim bilboardzie , na szczycie ogromnego wieżowca. - Tak, mamy kontakt Myszko, niech cię to nie dziwi, pisz, Dziewczyno! - A teraz wielka cisza... Coś wyjęło z mojej duszy ... Ogromny wieżowiec w końcu ulicy. Tonie w mgielnej poświacie. Jest tak daleko, Jezu, trudno mi pisać, . Kobieta, szczupła, skąpo odziana , jakby w coś z lamparciej skóry, piękna, wysoka, z burzą długich, czarnych włosów. Ona z kolei jest w puszczy, w dżungli. M
Mariola Szyszkiewicz
20.084 minut(y) czytania


Maszynistka.
Odebrałam znaczenie słowom. Słowa poruszają sie jak kwiaty. Idę prosto ścieżką dziedzińca. Odzyskałam sprawę. Odzyskałam siebie.. Płyń do mnie moim imieniem. Tego mi trzeba. Krystalizują się obrzęki. Mija moja wątpliwa słąwa. Gdzie jesteś Cezareo? Gdzie jesteś Fillippi . Gdzie wartki potok? To skała mojego przeznaczenia. Przegrać z Tobą to nie grzech. To wątpliwa wartość z Tobą wygrywać. Nie jestem jeszcze taka akuratna. To początek. Z nieba. Z domu . Przewrażliwienie ustęp
Mariola Szyszkiewicz
17.082 minut(y) czytania


Słonko
Jezu nie mogę pisać. - To nie pisz. - Kiedy coś mnie zawsze do tego zachęca, czuję, że nei jestem od tego zwolniona. Przesuwają się we mnie obrazy, a ja przeciągam po nich wzrokiem. - To nei ułuda. - Wiem. - Słonko. - Jesteśmy. Razem. Oboje. Po trzykroć razem. Obejmuję tym słowem wszystko co Jest Między nami. Wyszłąm poza ramy wysoko, wysoko. - Wyszczuplejesz Myszko. - Jestem z Wami. - Nie, to My jesteśmy z tobą. - Jakże ja mam dziękować. - Nie dziękuj. To intymny kontakt ze
Mariola Szyszkiewicz
15.082 minut(y) czytania


Pycha
Pycha to rodzaj sprezciwu wobec świata takiego jaki jest. - to antyrealizm. Boimy się ataku świata na naszą osobę, dlatego staramy się dawać mu odpór. Ale czy świat chce nas atakować? Czy na pewno? - Kochany, Najdroższy , czy mi przebaczasz? - Najdroższa moja, cóż Miałbym ci wybaczać? - Moją opieszałość - Patrzysz na okrucieństwo i włosy ci się jeżą. - Zastanawiam się, czy kiedyś Ci to wynagrodzę. - Przecież to nie twoje okrucieństwo kaleczy Mi duszę Myszko. - Kochany, och ,
Mariola Szyszkiewicz
14.083 minut(y) czytania


...Daj nam dzisiaj_Wielki Piątek
Czemu? Powiedz, dlaczego? Dlaczego Mnie kochasz? Dlaczego? Dlaczego musisz umrzeć? DLaczego to jest krzyż? To jest krzyż i to nie jst krzyż. Czemu to musi być krzyż? Twój krzyż... -A czemu ty Mnie kochasz Myszko? - Nie wiem. To niedorzeczne, nie wiem.. - To nie jest niedorzeczne ... Moja maleńka... - Z oczu mojej duszy płyną łzy.... Kochany... - Moja maleńka. Otwórz załzawione oczka. Nie tylko z oczu duszy płyną łzy.... - Nie mogę pisać , ukochany... - Jestem Myszko. - Tatu
Mariola Szyszkiewicz
12.081 minut(y) czytania


Ja Ciebie widzę, Ty mnie nie.
I KONWESRSACJA II ORIGIN- POCZĄTEK III- SOURCE - ŹRÓDŁO NOWA STRONA ŻYCIA zapoczątkuj. - Więc mogę się modlić. - Teraz- jest na to odpowiednia pora. Lody przełamane. - Czuję się parweniuszem, barbarzyńcą. Poraża mnie ogrom Twojej Biblioteki. Poruszam rzęsami. Na żaden inny ruch nie śmiem sobie pozwolić. - Jestem w twoim sercu- Odwagi CISZA. Zgoda. Słychać stukot obutych stóp po drewnianych schodach. Schody prowadzą do mojego domu. Słyszę jak do niego wchodzisz. Wchodzisz, z
Mariola Szyszkiewicz
3.084 minut(y) czytania


Znowu jestem.
Kochany, bardzo Cię kocham. - Czekasz na ciąg dalszy? - Wiem, mam klucze do wszystkich światów. - Tak, chciałbym abyśmy zwolnili i abyś poprzechadzała się przez niektóre z nich . - Bardzo długo spałam. - Ale teraz masz za to umysł czysty . Wszystkie długi za ciebie spłaciłem. - Pozwolimy, aby ktoś wchodził do naszego świata? - A jakbyś chciała? - Wolę, tak jak dzisiaj, że niekoniecznie mnie widać, jestem spokojna, ukryta pod Twoją peleryną, Twoim płaszczem, przytulam się do C
Mariola Szyszkiewicz
1.084 minut(y) czytania
bottom of page
