google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Znowu jestem.

  • Kochany, bardzo Cię kocham. - Czekasz na ciąg dalszy? - Wiem, mam klucze do wszystkich światów. - Tak, chciałbym abyśmy zwolnili i abyś poprzechadzała się przez niektóre z nich . - Bardzo długo spałam. - Ale teraz masz za to umysł czysty . Wszystkie długi za ciebie spłaciłem. - Pozwolimy, aby ktoś wchodził do naszego świata? - A jakbyś chciała? - Wolę, tak jak dzisiaj, że niekoniecznie mnie widać, jestem spokojna, ukryta pod Twoją peleryną, Twoim płaszczem, przytulam się do Ciebie, kiedy wznosisz ręce do błogosląwieństwa. Nic nie oglądam, niczego staram się nie słyszeć, wszystkie moje zmysły są zakotwiczone w Tobie. - Tak, zakotwiczone. Weź trochę chleba myszko.

    - Już go jem. Wszystkie cykle są rozpoczęte przez Ciebie Jezu, robię w niektórych z nich pierwsze kroki z Tobą. - ALe już nie płacz, bo MI się serce kraje. - Nie mogę utrzymać się, zachować spokoju, kiedy tak spokojnie bierzesz Swój krzyż na Swoje ramiona. - Zważywszy, jaki "koniec" Mnie na nim czeka. - Włąśnie, umysł mi się miesza, nie mogę.... Zakrywam oczy, zakrywam rękami uszy i tak wszystko widzę, słyszę. Dziękuję jednak, że to wszystko postanowiłeś mi pokazać. - Widzisz Myszko, zobaczyłąś Mnie na krzyżu moją śmierć na nim. - Przestań, przestań! - Moją śmierć na Nim, zjadłaś trochę chleba, rozmnożyłem go w tobie , napiłaś się Mojej krwi, skosztowałaś trochę wina, powtarzam trochę - To znaczy nie upiłam się winem? - Trochę i zobacz : Jaki piękny kwiat Mi wyrasta, wszelkie dary duchowe pomnażasz, rośnie twoja wiara we Mnie. - Po co mi to wszystko mówisz? - Po to, że możesz być spokojna, oboje możemy. - I to, że zatrzymałeś dla mnie czas, chwila obecna rozciąga się do granic. - Owszem, w tym zatrzymanym czasie są cykle, które otworzyliśmy wspólnie, zaczęliśmy je, one wymagają naszego w nich trwania , nie możemy ich porzucić. - Ten moment w rozciągniętym czasie, czas między jednym uderzeniem Twojego serca , ten bezczas, to dla mnie kara , to cierpienie, to oczekiwanie - Buzia ci się nie zamyka. - Właśnie, gadaniem usiłuję sobie wtedy dodać animuszu . - Boisz się, że zatrzyma mi się akcja serca? - Nie śmiej się, choćby w ogrodzie oliwnym, po obejrzeniu, po wniknięciu we wszystkie sprawy, w cały ogrom zła, za które umierałeś ? A Twój krwawy pot? - Mówisz jak Moja Matka. - Przep. - Ćśś. Nic takiego się nie stanie. Kiedy ty wreszcie uwierzysz w zmartwychwstanie? - I w kwiaty rozkwitłe na jabłoniach na wiosnę ? - Chociażby. - Nie wiem, musisz się bardzo starać. - Już sam fakt, że rozmawiamy ze sobą Myszko jest owocem Mojego zmartwychwstania w ogóle i Mojego zmartwychwstania w Tobie. - Słodkie serce Jezusa ufam Tobie - Nie każ Mi myszko tak długo na siebie czekać. - Kochany, nie wiedziałam jak sie wywinąć spod opieki. - Myszko, Jestem taki zazdrosny.

    SERCE JEZUSA AŻ DO ŚMIERCI POSŁUSZNE ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI - Czy teraz masz serce Mnie pełne? - Wszystko krąży wokół mnie, ja jestem pośrodku, a jednak widzę , że wszystko jest na miejscu. Tak, mam serce Ciebie pełne. Tak to uczynię, że między jednym uderzeniem Mojego serca, a drugim będziesz słyszała pogłos Jego uderzenia. - Ależ kochany, pogłos to coś co nie jest prawdą. - Myszko, więc w jakie słowa ci to ująć, abyś sie nie bała. - Ja się nie boję. - Tylko serce ci się ściska?

  • - WIęc jak? Niech pomyślę. Rozciągnę moje uderzenie serca. Będzie brzmiało. - Oszukasz mój słuch. - Myszko! - Wiem, że to co mówisz do mnie jest słuszne, tylko ja kapryszę. - Ja chcę takich kaprysów, słodka duszo. SŁODKIE SERCE JEZUSA , WŁÓCZNIĄ PRZEBITE ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI. SERCE JEZUSA ŹRÓDŁO WSZELKIEJ POCIECHY ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI. - Możesz kaprysić do woli moja mała Myszko. Im delikatniejsza dusza jest bardziej wrażliwa na Moje cierpienie, chętniej bierze Mnie w swoje ramiona, ale i sama wymaga Mojego delikatnego pielęgnowania. Musi dostać ode Mnie wszystko, czego wymaga. A Moje serce jest miłosierne, takie zakochane w takiej duszy chciałem powiedzieć, że bez wahania realizuje wszystkie jej pragnienia. Nie możeich ignorować. - Rozpieszczasz mnie? SERCE JEZUSA, ŻYCIE I ZMARTWYCHWSTANIE NASZE ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI

  • - Przed Nami podróż Myszko! - Na łopatkach, na kręgosłupie między nimi mam guz, tam wnika we Mnie coś, przed czym cały czas się bronię, co tam we mnie siedzi, a co, tak myślę, Ciebie chce unikać. Coś, co dostało się tam przez mój moment nieuwagi. Coś, co tak łatwo stamtąd nie wyjdzie, chcąc opanować cały mój organizm. - Zaraz tam zajrzę.... SERCE JEZUSA POKOJU I POJEDNANIE NASZE ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI. Boli cię też brzuszek Myszko. SERCE JEZUSA, KRWAWA OFIARO GRZESZNIKÓW ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI

    - Proszę Cię. Proszę. Proszę. - Aż tak ci na tym zależy? - Ja wiem, że to są sprawy, w które nei chciałbyś wnikać. - A jakież to są te sprawy? - Cenię Jezu i pokój i spokojną wędrówkę. - Teraz to Myszko tylko od Ciebie będzie wszystko zależało. - Chcę mieć Ciebie tylko przed oczami. Jeśli będzie mogli się spokojnie spotykać. - Zrozum Myszko, my się nie spotykamy razem, razem idziemy. - Proszę - No już. SERCE JEZUSA, ZBAWIENIE UFAJĄCYM TOBIE ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI

  • SERCE JEZUSA, NADZIEJO W tOBIE UMIERAJĄCYCH ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI - Ja wiem Myszko. SERCE JEZUSA, ROZKOSZY WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata -przepuść nam Panie Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas Panie Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata -zmiłuj się nad nami. Jezu cichy i pokornego serca. Uczyń serca nasze według Serca Swego. - Myszko, mam jedno zastrzeżenie - Jakie, kochany? - Że wobec ciebie nie zamierzam być wcale cichy i spokojny. Mam wobec Ciebie zamierzenie, które musi się w tobie spełnić. I ty Mi w tym pomożesz. Zgoda? - Zgoda .

Komentarze


bottom of page