Słonko
Jezu nie mogę pisać. - To nie pisz. - Kiedy coś mnie zawsze do tego zachęca, czuję, że nei jestem od tego zwolniona. Przesuwają się we mnie obrazy, a ja przeciągam po nich wzrokiem. - To nei ułuda. - Wiem. - Słonko.
- Jesteśmy. Razem. Oboje. Po trzykroć razem. Obejmuję tym słowem wszystko co Jest Między nami. Wyszłąm poza ramy wysoko, wysoko. - Wyszczuplejesz Myszko. - Jestem z Wami. - Nie, to My jesteśmy z tobą. - Jakże ja mam dziękować. - Nie dziękuj. To intymny kontakt ze Mną daje ci siłę przyciągania, o której tak marzysz. - To istota komunikacji, drążę to "całą wieczność". - To fama, do której wreszcie się dopasujesz. - Ja wiem, że mam duszę barokową. - Wyciągnijmy wreszcie z tego wnioski. - WYglada na to, że błąd w schemacie myslenia o istocie komunikacji wynika z tego, że dwie jednostki duchowe próbują się skomunikować ze sobą na bazie opozycji wobec trzeciej. A to nei jest trwała baza. Takie związki prędzej czy później rozpadają. TO dziwne , ale tracę poczucie winy wobec Ciebie. - To niezwykłe, prawda ? - Jesteś badaczem związków? - I zdrowego odżywiania. - Ha,ha - Myszko,następuje rozbrat z dysfunkcją. - Czyli mówiąc po polsku zdrowienie, zdrowienie obyczaju? - Nie musisz tego Mowić. - Ale chcę, bo kiedy mówię do Ciebie-nie- to następuje blokada umysłu. A tego nei chcę. Klamka zapadła. - Nie lubisz ciemności? - Nie. - Wygląda na to, że we Mnie wyrasta ci pęd do zaufania ? - Tak, zdecydowanie. - Zadam ci teraz dość brutalne pytanie. Gotowa? - Mhm - A jak się zapatrujesz na pęd do wiedzy? - Nie lubię egzaminów. - Ustnych, czy pisemnych? Jak to jest z tym oszustwem? O którym tyle od Ciebie słyszałęm.? - Spłonę ze wstydu. Próbowałem Cię jakoś unikać, ale proszę Cię.. - Dobrze wcale. - Jak ja Cię kochałam ... - Masz Mnie w prezencie Myszko... - Znalazłąm Ciebie i nie dawałam Ciebie nikomu. Nikomu. Absolutnie nikomu. - DObrze się czujesz? - Nie tak bardzo, skoro mówię takie rzeczy ... Wyjąłem mi prawdę z ust Jezu... Jakie to słodkie imię.... - Moja ty papużko nierozłączko.. Trzymajcie Mnie , Ja idę do niej...




Komentarze