google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Pycha

14 sie
3 minut(y) czytania

Pycha to rodzaj sprezciwu wobec świata takiego jaki jest. - to antyrealizm. Boimy się ataku świata na naszą osobę, dlatego staramy się dawać mu odpór. Ale czy świat chce nas atakować? Czy na pewno?

- Kochany, Najdroższy , czy mi przebaczasz? - Najdroższa moja, cóż Miałbym ci wybaczać? - Moją opieszałość - Patrzysz na okrucieństwo i włosy ci się jeżą. - Zastanawiam się, czy kiedyś Ci to wynagrodzę. - Przecież to nie twoje okrucieństwo kaleczy Mi duszę Myszko. - Kochany, och , Kochany.... - Myszko, wprowadzisz się w obłęd i nie będę mógł ci pomóc. - Kochany, nie mam upodobania do obłędu, po prostu zaczynam odrobinę pojmować Twoje szaleństwo, mój Ukochany. - Czujesz pokój Myszko? - Tak. I łzę w oku. TAM GDZIE CIAŁO, MUSI BYĆ I CIAŁO. - Moja Maleńka... Pozwól się pogłądzić po czole. Jest takie rozpalone. Daj, uspokoję cię. - Nie mogę się modlić. Cieszę się Tobą Najdroższy. - Przejdziesz obojętnie obok Mojego Krzyża? - Nie obiecuję Ci tego , Najdroższy KOchany, -a Droga Krzyżowa? A gorzkie żale? , - Nie dla ciebie. Nie tym razem. Ale - Myszko. Poza tym musisz do Mnie przychodzić . Musisz. Rozgrzeję ci stopy- moja Ukochana> - Rezygnuję z wiedzy. - Ja ci zaraz zrezygnuję,Moja Myszko. - Po co mi wiedza? Skoro mam Ciebie? - Wiedza jest ci niezbędna. Pomogę ci. - Jak Chcesz> Kochany, usypiam. Usypiam w Twoich ramionach. - Boli Mnie Myszko. - Cóż Cię boli ukochany? - Ty Mnie bolisz Myszko. - Dlaczego? - Cieszę się, że zapytujesz. - Co mi powiesz?Ukochany... Czekam .... - Nie pozwalasz Mi w sobie działać. Przez głupie przesądy. Przez uprzedzenia. Przez twój absurdalny lęk. - co ludzie powiedzą. Powiedzą, co Ja zechcę. Moja ukochana... Czemu się Mnie boisz? Czemu nei chcesz do Mnie przychodzić? Ból, ból, jeszcze raz Ból. I ty Mi ukochana współczujesz? czemu Mi siebie wzbraniasz? Nie chcę już dłużej cierpieć bez ciebie. - Kocham Cię Jezu.. - To Mi to udwowodnij. Kochaj Mnie. Pozwól Mi w sobie działąć. Ja tego chcę. Dzisiaj Myslałem, że wymkniesz się Mojemu Miłosierdziu. Musisz do Mnie przychodzić. Beze Mnie zwiędniesz. Moja mała Myszka Już dobrze. Już trochę Mi przechodzi Mój żal... - Kochany Mój pokazał mi Siebie.

- A więc nie śpisz? - Zasłuchałem się. Słuchałem bicia twojego serca- żono. - I jak wypadło? - Bije równo, miarowo. - To dobrze? - Owszem, dobrze. To oznacza spokój. SPokój jest najważniejszy dla duszy. W nim, poprzez niego przebiega najważniejszy nurt życia duchowego. Słuchanie o czym do Mnie mówisz. - Kochany, kochany- nie złamię Twojego serca. Kiedy przyjdziesz do mojego serca... - Już w nim Jestem. - Kochany- obiecuję- nie będę nosiłą ciężarów -sama Moja droga i Twoja, to niemożnośc pomocy wszystkim potrzebującym. Wyciągnięte ręce są dla mnie ostrzeżeniem. Są wszędzie. Gdziekolwiek się rozejrzę - jest potrzeba. Ale kto będzie za to płacił? W wymiarze mentalnym i materialnym. Sam Jezu nei pomogłeś wszystkim, choć Twoja Męka ma za zadanie udźwignąć wszystkich grzeszników. Także mnie. Jest to sprzeczne z tym, co praktykuję, z tym co ja o tym uważam, ale bycie człowiekiem , wejście w skórę ludzką powoduje spokój, przenosi punkt cieżkości w inne miejsce , bardziej zakotwicza to w Tobie- i choć może powinnam, ale nie, nie mam wyrzutów sumienia. Takie sprawy są w Twojej gestii Jezu. - Nie pozwalam cie ograbić Myszko. - Wyobraźnia MIłosierdzia ? - Właśnie.

Czuję się taka najedzona. Pokarm dla duszy rozpiera moje arterie, zasila mój mózg, rozprostowują się palce dłoni i stóp. - Już nie marzną ci dłonie krasnalku? - Nie- Wielkoludzie. - ha, ha - Jestem taka maleńka. Dobrze się czuję. Cieszę się tą sytością. - To jest pyszne. Nie dziękuj Mi. Nie trzeba. Przynoszę ci ten pokarm z radością. WIększej radości niz Mi dajesz- nie potrzeba. - Kocham Cię. - I Ja cię kocham .

Komentarze


bottom of page