Non Omnis Moriar https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/dialog-mistrza-polikarpa-ze-smiercia.pdf
Zaktualizowano: 15 paź
Non omnis Moriar dialog-mistrza-polikarpa-ze-smiercia.pdf
Legenda o Świętym ALeksym legenda-o-sw-aleksym.pdf
Modlitwa, która budzi żar w sercu.
-Kiedyś miałem nadzieję. Ale drugi raz juz nie dam się nabrać.
-Ani ja.
Wtedy coś się wydarzyło.
Ni stąd ni zowąd przyłąćzył się do nas podróżny.
Kilka słów, kilka wymienionych zdań, i ... tak. to wróciło nam nadzieję.
Czy nie pałały w nas serca, kiedy nam wyjaśniano pisma?
Pan rzeczywiście zmartwychwstał.
Tych dwoje ludzi - to możesz być Ty, mogę być ja.
Może rozpoznaliśmy Jezusa przy łamaniu chleba, w towarzyszu podróży, tylko dlatego, że "wyjaśniano im Pisma?"
Nie możemy powstrzymać się od myśli : "Czyż nie byłoby to wspaniale, gdyby Jezus wyjasniał nam pisma?
Ale zauważmy, że mówiliśmy też tak :"Czy serce nam nie pałało, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?
To Duch Jezusa, Duch Święty , mieszkający w sercach , sprawia , że Słowa Jezusa stają się płomieniem - płomieniem i światłem. Wielu słyszało słowa Jezusa. Ci dwaj ( ja i Ty) I w końcu odeszli zniechęceni . Lecz podczas wieczerzy Jezus obiecał, że ześle swego Ducha i ten Duch nauczy nas wszystkiego, ze środka , poprzez przemieniający ogień. Mamy teraz tego samego Ducha, Jezusowego Ducha Świętego, w naszych sercach . I jeśli tylko zechcemy otworzyć swoją Biblię i słuchać , on nauczy nas od środka i nasze serca znów będą pałać .

Chciałabym się z wami tu podzielić, bardzo pokrótce, metodą "lectio divina" - boskim czytaniem, lub , można powiedzieć, czytaniem z Bogiem, z Duchem Świetym - podążaniem drogą za Jezusem i pozwalaniem, aby Jego Duch rozpalał w nas serca, gdy wyjaśniane są nam Pisma. Ta krótka metoda , o której mówiono w naszej tradycji już w czwartym wieku i która prawdopodobnie sięga najwcześniejszych czasów, jest czymś więcej niż czytaniem ; jest modlitwą, prawdziwym porozumieniem z Bogiem, który otwiera przed nami głębie i wyżyny - głębie i wyżyny - głębie bliskości i wyżyny transcendentnej kontemplacji.
NAJPIERW BIERZEMY SWOJĄ BIBLIĘ>
Powinnismy traktować naszą Biblię z wielką czcią. Nie powinno się jej kłąść z innymi książkami lub rzucać na biurko. Powinna być intronizowana w naszym domu, w naszym pokoju. Obecnie w wielu kosciołach widać, żę Pismo Święte ma swoje specjalne miejsce , czasem płonie przed nim lampka, obwieszczając rzeczywistą Obecność- ponieważ Bóg jest prawdziwy w swoim Słowie, czekając, aby mógł do nas przemówić i rozpalić nasze serca.
Rozpoczynamy więc metodę religijnego czytania, spotkania z Panem, poprzez wzięcie Biblii i oddanie jej czci. Możemy pocałować Księgę lub uklęknąć przed nią, albo po prostu trzymać ją w dłoniach z należną czcią- czyniąc w pełni człowieczy akt czci , sprowadzając w nią ciało. Następnie, gdy już staniemy się w pełni świadomi Bożej obecności, prosimy Ducha Świętego , który w nas mieszka, aby rzeczywiście pozwolił nam usłyszeć Pana, jak przemawia do nas teraz - aby rozpalił nasze serca.

Teraz, przygotowani, zaczynamy słuchać , przeznaczając sobie , na przykład , dziesięć minut . Nie chodzi tu o przeczytanie akapitu , strony, lub rozdziału. Chodzi o to, aby usiąść wraz z Przyjacielem, Panem i aby pozwolić Mu mówić do nas. My słuchamy. jeśli coś w pierwszym słowie lub w pierwszym zdaniu uderza nas, zatrzymujemy się i pozwalamy, aby się to w nas zagłębiło. Rozkoszujemy się tym. Odpowiadamy z głębi serca. Cieszymy się tym, aż do nasycenia, zanim ruszymy dalej. Nie ma pośpiechu. Siedzimy z naszym Przyjacielem przez dziesięć minut w ciagu dnia? Pozwalamy Mu mówić. Naprawdę słuchamy. Jak często nasza modlitwa jest monologiem! My cały czas mówimy , oczekując od niego słuchania . Teraz nasza kolej słuchać , pozwolić , aby przemówił do naszych serc i aby odpowiedxzieć naszymi sercami . Możemy pragnąć uczestniczyć w tym dłużej, ale jeśli damy Jezusowi nawet tylko dziesięć minut każdego dnia , aby do nas przemówił, aby upewnił nas o tym, jak bardzo jesteśmy kochani , jak troszczy się o nas, aby powiedział ,gdzie jest nasze prawdziwe Źródło uzdrowienia , pocieszenia , nadziei i ostatecznego znaczenia , wówczas takie codzienne spotkania przemienią nasze życie! Gdy rozpoczynamy tę metodę Bożego czytania , najlepszą dla nas częścią Pisma są Ewangelie. Szczególnie polecane jest Kazanie na Górze. (Mt 5,7) oraz Słowo naszego Pana podczas Ostatniej Wieczerzy ( J 13, 17)

Ale każdy znajdzie, za każdym razem , Pana przemawiającego do niego z wielką mocą poprzez różne fragmenty. Będziemy chcieli posłuchać cudownych listów miłości cudownych listów miłości św Jana , lub fragmentów takich, jak przesłanie do Kościoła Laodycei w Księdze Apokalipsy ( 3, 14-22), powołanie Abrahama, przymierze Boga z Mojżeszem , jego ekstrawaganckie pieśni miłości ( Pieśń nad pieśniami ) i zaloty ( Ksiega Ozeasza) , każdy w swoim czasie. Pod koniec czasu , który przeznaczyliśmy na spotkanie z Panem, powinniśmy mu podziękować. Czyż to nei wspaniałe, że kiedykolwiek chcemy , możemy wezwać Pana , a On usiądzie z nami i wysłucha nas. Gdy przechodzimy do naszych ciągłych czynnosci , bierzemy ze soba słowo Czasami nie będzie wątpliwości, co to powinno być za słowo. Przemówi do nas z taką siłą, ze zostanie w nas na wiele dni, nawet tygodni , miesięcy, czy lat . To cudowne zasypiać ze "słowem" w naszych myślach i sercu- bramą do głębokiego , kojącego snu, w przekonaniu, że odpoczywamy bezpiecznie w kochających rękach naszego Ojca. I obudzić się ze słowem życia w naszych myślach , co ustawia nas od pierwszej chwili na drodze ku zaufaniu i nadziei . I będziemy tego doświadczać : często gdy podczas czytania Pan wydaje się nieobecny- żadne słowo nie pała, - natomiast później w ciągu dnia, być może kiedy jedziemy do miasta, lub gdy wyrzucamy śmieci , on nagle się pojawia. I nasze serce pała:) To jest bardzo prosta metoda: 1- Bierzemy Biblię, wchodzimy w Obecność, oddajemy cześć i prosimy o pomoc Ducha Świętego, który jest w nas. 2- Słuchamy , jak Pan mówi do nas poprzez słowa Pisma przez 10 minut ( Lub tak długo , ile postanawiamy dla niego poświęcić) 3- A następnie dziękujemy mu za to, że jest z nami i bierzemy ze sobą słowo. Gdy będziemy tak postępować każdego dnia , Pisma naprawdę będą nam wyjaśniane i rozpoznamy nie tylko przy łąmaniu chleba, ale w każdym nieznajomym, - czy raczej: w przyjacielu , w Chrystusie, - który udaje się z nami w podróż , który idzie razem z nami. Wszystko będzie Obecnością, a nasze serca będą w nas pałały płomiennym światłem wiary Po więcej modlitewnych inspiracji polecam książkę pt" Modlitwa prowadząca do środka" M. Basil Pennington OCSO




Komentarze