google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Wybieram wszystko

26 sie
2 minut(y) czytania

Jednego dnia Leonia, uważając,że wyrosła już z lalek , przyszła do nas z koszykiem pełnym sukienek oraz ślicznych kawałków , na samym wierzchu zaś leżała jej lalka. "Proszę, siostrzyczki, wybierajcie, powiedziała, to wszystko jest wasze. " Celina wyciągnęła rękę i wzięłą kłębek jedwabnych sznurków , który się jej spodobał . Po chwili zastanowienia i ja wyciągnęłam rękę,mówiąc : "Wybieram wszystko" I zabrałąm koszyk bez wiekszych ceremonii. " Świadkowie sceny uznali to za słuszne i nawet Celina nei zamierzałą wnosić skargi ( zresztą zabawek jej nie brakowało , ojciec Chrzestny zasypywał ją prezentami , a Ludwika znajdowałą sposób , by Celina miała wszystko , czego zapragnie)

Ten drobny szczegół z dzieciństwa streszcza moje życie. Później, kiedy zetknęłąm sie z pojęciem doskonałości, zrozumiałąm, że aby zostać świętą, trzeba dużo wycierpieć, szukać zawsze czegoś, co doskonalsze i zapomnieć o sobie. Zrozumiałąm, że doskonałość ma wiele stopni i że każdy decyduje w sposób wolny , na ile odpowie na zaproszenia Naszego Pana. Może dla Niego uczynić mało lub dużo, mówiąc krótko: może przebierać wśród wyrzeczeń, których On od nas wymaga. Wówczas, jak w dziecińśtwie , wykrzyknęłam : Wybieram wszystko" Nie chcę być świętą na pół, nie boję się dla Ciebie cierpieć ,, jedyne , czego się boję, to że zachowam swoją wolę. Więc zabierz mi ją, ,ponieważ wybieram wszystko , czego TY chcesz.

Muszę się tutaj powstrzymać , by nie zacząć opowiadać o młodości, i powrócić do czteroletniego skrzata. Otóż, pamiętamsen, który, miałam mniej więcej w tym wieku , jak sądzę. Zapamiętałąm go bardzo dobrze. Pewnej nocy zaczęłam śnić, że szłam do ogrodu na spacer. Sama. Doszedłszy do schodów, które wiodły na zewnątrz, znieruchomiałam nagle z przerażenia : przede mną , na stojącej obok altany beczce do wapna, tańczyły dwa obrzydliwe diablęta . czyniły to z zadziwiającą zwinnością, pomimo żelazek do prasowania , które pałętały im się u nóg, Nagle , rzuciwszy na mnie ogniste spojrzenia, skoczyły w dół, niemal bardziej przerażone ode mnie , i pobiegły ukryć się w bieliźniarni naprzeciw. Widząc jak są strachliwe, chciałąm zobaczyć , co zrobią, i zbliżyłąm sie do okna. Biedne diablęta biegały po stołąch, nie wiedząc jak umknąć przed moim spojrzeniem ; od czasu do czasu podchodziły do okna, i sprawdzały z niepokojem, czy jeszcze tam jestem. A zauważywszy mnie , znów rzucały się do diabelskiej gonitwy. Sen ten nie jest niczym nadzwyczajnym, sądzę jednak, że dobry Bóg pozwolił mi go sobie przypomnieć, by mi pokazać, że dusza w stanie łaski uświęcającej może nie obawiać się niczego ze strony demonów, tak bardzo tchórzliwych , że uciekają nawet przed spojrzeniem dziecka"

Komentarze


bottom of page