google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Słuch

  • Tak, Myszko, Słyszę.

    Będziesz miała świetne towarzystwo. - Jezu,najdroższy, po raz pierwszy od dwudziestu lat nie czuję głodu Ciebie. - Bo jesteś Mną cała nasączona . A w kręgosłupie twój szpik jest Moim. Myszko, nie muszę ciebie pilnować, abym mógł ci zaufać. Wszystko, raczej wszystko co mówisz , mówisz z Mojej woli. Nie możesz milczeć jeśli Mój Duch uzdalnia cię do mówienia. Ty nie rozumiesz znaczenia tych wypowiedzianych słów, ale ktoś, do kogo zostały wypowiedziane, zaczyna myśleć po swojemu, odnajduje w sobie ich znaczenie, te słowa go w pewien sposób powołują. Taka jest w tym twoja rola. Ty po prostu palcem wskazujesz kierunek. Zawsze Jestem gotów na spotkanie z Tobą Myszko. - O Jezu- widzę zakrystię. Są tam białe ściany. Na jednej z nich wisi duży krzyż. Ty na nim Jesteś. Pod nim klęczy ksiądz, chyba przygotowuje się do mszy, ma na sobie biały, nie ornat, taki jakby habit, który wkłada się po ornat, okryty jest tiulową, złotą narzutką. Przepasany jest złotym sznurem. Klęczy, głowę oparł o ścianę, modli się, ale nie tak zdawkowo, on Cię prosi , mało, on Cię błaga o coś. Coś szczególnie leży mu na sercu. - Myszko, pokazuję ci to, by twoje serce się wygrało. WIem, że szczególną admiracją otaczasz osoby duchowne. - Nie muszę o nic prosić? - Nie. - Czuję, że znajduję się na granicy absurdu. Ja mam Brata. - Uff,brakuje Mi słów, taka jesteś święta. - On jest bardzo samotny Jezu, potrzebuje wyraźnie pomocy , gubi się,a ja nie wiem co robić. Wiem, że mogę się za niego modlić, ale ja też... - Żyć Myszko, ty masz żyć. Ja cię we wszystkim osłonię, Mój Duch cię ocieni. Tak jak tego od Nas żądasz. Tobie się to należy. Basta. Mnożyłabyś w nieskończoność potrzebujących,którzy powinni twoim zdaniem przyjać łaskę przed tobą. Masz to jeszcze w pamięci, prawda? - Tak pokierowałęś rozmowę, że tak, wszystko widzę, wszystko pamiętam. - Ilu z tych ludzi, z twoich braci - Ja Chyba jestem Jezu. Staję się w Tobie. Urastam w Tobie. To kolosalna różnica. - Twoja róża Myszko. - Nie chcę się z Tobą spierać Najdroższy. Nie chcę, nie zamierzam, nie będę. - Myszko, nie śpiesz się. -WIdzę salę z barokowymi obrazami. - Podzielę się z tobą Myszko. - Jesteś taki piękny Jezu. - Pójdziemy teraz do domu.

Komentarze


bottom of page